Delft, rowery i nowe życie w Holandii

Nie mogliśmy się przenieść do bardziej innego miejsca. Z Kataru prosto do Holandii. Tak wymyślili nasi rodzice, a my nie mieliśmy za bardzo wyboru. Póki co widzimy, że jest INACZEJ. Słońca za wiele nie ma, za to wieje i czasem popada. Piasku - 0, za to zieleni i wody - mnóstwo. Samochodów na ulicach -... Czytaj dalej →

Fińska szkoła na arabskiej pustyni

W Katarze chodzimy do szkoły fińskiej. Anglojęzyczna fińska szkoła na środku arabskiej pustyni. Dokładnie tak to wygląda, bo mieści się w takiej części Dohy, która nie jest jeszcze całkiem zabudowana. A tu w miejscach, gdzie nie ma budynków jest pustynia. Nasza szkoła otoczona jest wysokim murem, jak wszystkie budynki tutaj, ale – jak łatwo się domyślić – nawet gdyby go nie była, raczej nie mielibyśmy po co i dokąd z niej wychodzić. Nie zresztą, żebyśmy mieli taką potrzebę, bo – prawdę mówiąc – nasza szkoła jest bardzo fajna i w sumie lubimy w niej być.

„Świat Brat i Ja” na Facebooku

Dzień dobry z Dohy. To prezent dla Was za to, że jesteście z nami (chyba największy na świecie). Chcemy Wam powiedzieć, że możecie też polubić nasz profil na Facebooku: "Świat Brat i Ja". https://www.facebook.com/swiatbratija/ Dziękujemy, że zaglądacie na naszą stronę. Już niedługo NOWE WPISY.

Trochę o najbogatszym kraju świata

Brat i Ja jeszcze nie tak dawno mieszkaliśmy w Polsce. Teraz, od dwóch lat, mieszkamy w kraju, o którym mówi się, że jest najbogatszy na świecie. Nie wiem jak ktoś to policzył i czy rzeczywiście jest najbogatszy, ale na pewno jest bardzo inny niż Polska i Europa, a przez to ciekawy. Katar. Wiem, że to trochę dziwnie brzmi. Koledzy Brata z Polski nawet śmiali się z niego, jak im mówił dokąd się wyprowadza i nie chcieli mu w ogóle wierzyć, że jest taki kraj - Katar. Ale to tak śmiesznie brzmi tylko po polsku. Po angielsku: Qatar przecież nie znaczy kataru, prawda? A po arabsku Katar pisze się tak: قطر. Czyta się od prawej strony jakby ktoś z was chciał spróbować. I też nie ma nic wspólnego z tym jak ci leci z nosa. No, trudno,  po polsku brzmi jak brzmi. Wejdźcie dalej to opowiem wam więcej.

Blog naprawdę dla dzieci

Cześć. Widzicie ten piach? To Pustynia Arabska. Tu mieszkamy. Niestety nie w namiocie jak Beduini, a szkoda, tylko w domu. Ale naokoło jest pustynia. Nawet do szkoły dojeżdżamy przez pustynię. Poważnie. Ale co ja tu? Właściwie to miałem się przedstawić. Rodzice mówią, że na początku trzeba się przedstawić, więc chciałbym wam coś powiedzieć o sobie. Mam na imię Ignac. Mam 10 lat i Brata Antka. On jest młodszy. Ma 7 lat i zawsze coś do powiedzenia. Dlatego chce razem ze mną prowadzić tego bloga. Mama będzie z nami razem pisać, ale obiecała, że tylko o tym co nas interesuje.

Powered by WordPress.com. Motyw: Baskerville 2. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑